Inspirujący ślub Pod Gajem – w rolach głównych Karolina i Marcin

O Karolinie i Marcinie pisałam już wiele razy. Para świadoma w kwestiach reportażu, obydwoje zadbali o to, aby ich dzień był wyjątkowy. Dekoracje, miejsce, goście i przede wszystkim ONI. Ceremonia odbyła się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Poznaniu, natomiast zabawa rozwrzała na dobre w cudownie klimatycznym Country Parku Pod Gajem.

Zwróćcie uwagę na ten przepiękny czerwony garbus! Czy to nie jest przeginalny wybór? Stare samochody tworzą niesamowity klimat i zdecydowanie wiele wnoszą do reportażu ślubnego (ja je uwielbiam!). Co więcej, Karolina i Marcin wpadli na kolejny świetny pomysł – wypożyczając dla swoich gości czerwony autobus (tzw. ogórek). To połączenie zdecydowanie podobało się nie tylko mi, ale przez jakiś czas mówili o tym wszyscy ;).

W dniu naszego pierwszego spotkania i podpisywania umowy zarezerwowana była zupełnie inna sala weselna. Na kilka tygodni (albo nawet i później) dostałam telefon od Marcina z informacją o zmianie sali. Podobno sala, którą zarezerwowali dużo wcześniej zmagała się z problemami wynikającymi z silnych orkanów, które akurat w tamtym okresie nawiedzały Poznań. No, i było też coś o bobrach, które postanowiły przejąć ową salę weselną ;). Ta sytuacja dowodzi, że nie wszystko w życiu zaplanujemy, ale najważniejsze jest to, aby stawić temu czoła. Nowa sala znalazła się bardzo szybko (na szczęście, dla mnie to brzmi jak cud!), co więcej Karola i Marcin zgodnie twierdzą, że okazała się o wiele ładniejsza niż ich pierwotny wybór. Także nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!