Jestem Dorota. Robię zdjęcia. A raczej jak ja to mówię – zatrzymuję czas na ślubach, a aparat to mój czasowstrzymywacz. Znam prawdziwą wartość fotografii. Kiedy biorę do ręki rodzinny album, w oczach moich rodziców ożywiają wspomnienia. Kochane babcie znów są z nami, moja przepiękna mama stoi w białej sukni, a tata uśmiecha się wprost do obiektywu. Na szyi ma muchę w wielkie grochy. Od kiedy fotografuję śluby, wiem, że zamykanie miłości, wzruszeń i uśmiechów w kadrach to najlepsza praca, jaką tylko mogłam sobie wymarzyć. Lubię naturalne i ciepłe ujęcia.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wybór fotografa ślubnego nie jest prosty. Jeśli ostatecznie zdecydujecie się zaufać właśnie mi, możecie być pewni, że atmosfera będzie naprawdę lekka, a zatrzymany na fotografiach czas okaże się cudowną pamiątką na całe życie.

Hej, nie dajcie się prosić! Poznajmy się!