Ania i Mateusz, sesja narzeczeńska w Kruklinie (k. Giżycka)

Ania i Mateusz to jedna z tych par, które zdecydowały się poznać mnie trochę wcześniej niż przed samym ślubem. Jestem im bardzo wdzięczna za to, że zechcieli poświęcić mi trochę czasu, przy okazji sprawili sobie pamiątkę z okresu narzeczeństwa ;).

Bardzo słoneczny dzień na Mazurach – powszechnie mogłoby się zdawać, że to idealna pogoda na sesję zdjęciową. Niestety, nic bardziej mylnego. Nie liczę już nawet ile razy uświadamiałam swoje Pary – i ich zachwycone mamuśki 😉 – że to przepiękne słoneczko równa się cienie na twarzy i permanentny brak oczu. Wbrew pozorom to właśnie pochmurne dni, ewentualnie późne wieczory tych słonecznych, są doskonałą porą na zamykanie w kadrach chwil pełnych miłości i ciepła…

Ale nic straconego. Zaskakująco często niestety nie mamy możliwości umówienia się na inny termin – moje Pary bywają na Mazurach rodzinnie albo rekreacyjnie – i mają bardzo ograniczony czas. Jakoś sobie wtedy radzimy, chociaż zawsze jeśli istnieje opcja umówienia się w innym terminie, to korzystamy z niej ;). W innym wypadku… szukamy cienia. Sprawdźcie, jak wspólnie z Anią i Mateuszem, zatrzymywaliśmy czas w to piękne, mazurskie popołudnie.